środa, 11 lutego 2015

Wspomnienia z Francji- mój sylwester w Paryżu

Nie wiem czy też tak macie, że jak przez dłuższy czas nigdzie nie wyjeżdżacie to każda wymówka by wyjechać za granicę jest dobra. Ostatnio wspominałam sobie zeszłoroczny sylwester. Zawsze gdy jestem za granicą czuję się jak w domu. Uważam, że jestem stworzona do podróżowania. Jak sobie tak wspominam to tęsknię za tym miejscem.

Paryż to było moje odwieczne marzenie. Na pewno tam jeszcze wrócę. Postanowiłam trochę opisać z pamięci mój zeszłoroczny wyjazd.





Zacznę może trochę chaotycznie- bo od końca pobytu czyli odwiedzenia Wersalu. Nie weszłam do środka bo kolejki były jak do Luwru (o czym kilka linijek dalej). Przeszłam się po tamtejszych ogrodach. Niesamowite wrażenie. Byłam tam w zimie, w nocy padało a i tak ogrody były przepiękne. Tyle zielonej przestrzeni! Gdyby nie umiejętność odnajdowania się w terenie i znaki na każdym zakręcie zgubiłabym się w tym ogrodzie. To było jak labirynt.

Następnym miejscem o jakim teraz pomyślałam jest Luwr. Jest to muzeum.  Trudno stwierdzić czy warto tam iść. Jeżeli interesuje was to tylko dlatego żeby powiedzieć, że się tam było to zapomnij o tym.  Mi się tam bardzo podobało ale to tylko kwestia gustu. Jeżeli zamierzacie tam jechać to mała podpowiedź: kupcie sobie bilet przez internet a naprawdę nie będziecie musieli stać tyle w kolejce. Na dziedzińcu muzeum są dwie kolejki do wejścia; jedna dla osób z biletami druga dla osób bez nich. W pierwszej stoi się godzinę (a to i tam mało) a w drugiej około 3 godzin.



Wieża Eiffla. Z tym kojarzy się Paryż. Znajduje się ona na polach Elizejskich.Osobiście nie wjechałam na górę wieży ale jestem przekonana, że widok jest nieziemski!




I może na tym zakończę ten post. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to to opiszę. Mam nadzieję, że taka forma posta wam się podobała i zachęcam do komentowania :D

3 komentarze:

  1. Chętnie pojechałabym do Paryża.
    Byłam tam już 2 razy... ciekawi mnie ich mieszanka kulturowa.
    To coś niezwykłego.
    W Luwrze byłam i cieszę się z tego powodu, ale nie poszłabym trzeci raz. To jest tak ogromne i zatłoczone, że wychodziłam z bólem głowy... ;)

    pozdrawiam
    edzia-photoamator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Paryżu byłam tylko raz ale to zdecydowanie niezwykłe miejsce :)
      A co do bólu głowy to prawda bo mnie też bolała głowa po wyjściu ale było warto :D

      Usuń
  2. Także uwielbiam podróżować, ale w Paryżu niestety nie miałam jeszcze okazji być, chociaż bardzo bym chciała. Zazdroszczę tak udanego wyjazdu! ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń